29 stycznia 2026

Książki, które otwierają rozmowę

W pracy z dziećmi coraz częściej przekonuję się, że dobra książka nie jest dodatkiem do zajęć, ale ich cichym sprzymierzeńcem. Bardzo lubię wykorzystywać książki podczas codziennej pracy — czasem sięgamy po całe opowieści, a czasem zatrzymujemy się tylko na wybranych fragmentach, które stają się punktem wyjścia do rozmowy, refleksji lub działania. To wtedy książka staje się czymś więcej niż tekstem — zaczyna być pretekstem do rozmowy, zatrzymania się i lepszego zrozumienia dziecięcych doświadczeń.

Sięgając po nowe tytuły, zawsze zadaję sobie pytanie: do czego ta historia może zaprosić moje dzieci? Czy pomoże im lepiej się usłyszeć, zrozumieć siebie, zaakceptować różnice? Dwie książki, które niedawno trafiły w moje ręce, właśnie takie zaproszenie niosą. Choć dopiero planuję wykorzystać je na zajęciach, już teraz widzę w nich duży potencjał do świadomej pracy z grupą.

 

„Do usłyszenia! O ślimakach, które nie są mięczakami” – punkt wyjścia do rozmowy o słuchaniu i różnorodności

Pierwszą z książek, po którą planuję sięgnąć podczas zajęć, jest opowieść Andrzeja Marka Grabowskiego „Do usłyszenia! O ślimakach, które nie są mięczakami”. To historia Jędrka — chłopca, który po wypadku samochodowym traci słuch i musi odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Przed nim wszczepienie implantu ślimakowego, a wokół niego pytania, emocje, niezrozumienie i konieczność nauczenia się funkcjonowania w świecie ciszy. Ważną rolę odgrywa także Hania, która wprowadza Jędrka w świat języka migowego, oraz symboliczna opowieść o ślimakach — delikatnych, ale wcale nie słabych.

Już na etapie lektury widzę w tej książce ogromny potencjał do pracy wychowawczej i terapeutycznej. To tekst, który w naturalny sposób zaprasza do rozmów o:

🟡słuchaniu i komunikacji,

🟡różnorodności doświadczeń,

🟡trudnościach, które mogą spotkać każdego,

🟡empatii i uważności wobec drugiego człowieka.

 

Planując pracę z tą książką, nie zakładam konieczności czytania jej w całości za jednym razem. Widzę ją raczej jako materiał do pracy fragmentami — zatrzymywania się w kluczowych momentach, zadawania pytań i budowania rozmowy wokół emocji bohaterów. Może stać się doskonałym punktem wyjścia do:

🟡rozmów w kręgu,

🟡ćwiczeń rozwijających umiejętność słuchania,

🟡działań integrujących grupę,

🟡zajęć poświęconych różnym sposobom komunikowania się.

„Fufu. Całkiem inny smok” – o akceptacji, wyborach i byciu sobą

Drugą propozycją, która zwróciła moją uwagę, jest książka „Fufu. Całkiem inny smok” autorstwa Dominiki Gałki. To historia małego smoka, który wyraźnie różni się od pozostałych i nie spełnia oczekiwań otoczenia. Fufu nie pasuje do schematu, a jego inność staje się źródłem trudnych doświadczeń. Jednocześnie to opowieść, w której ogromne znaczenie ma wsparcie dorosłego — mama Fufu przypomina mu, że bycie sobą jest wartością, a nie wadą.

Książka ma formę interaktywną — czytelnik może współdecydować o losach bohatera, co szczególnie mocno angażuje dzieci i daje im poczucie sprawczości. Z metodycznego punktu widzenia widzę w niej duży potencjał do pracy nad:

🟠akceptacją siebie i innych,

🟠wzmacnianiem poczucia własnej wartości,

🟠rozmowami o emocjach związanych z odrzuceniem lub niezrozumieniem,

🟠dokonywaniem wyborów i ponoszeniem ich konsekwencji.

 

Planuję wykorzystać tę książkę jako wsparcie zajęć integracyjnych oraz wychowawczych. Może być doskonałym materiałem do:

🟡rozmów kierowanych,

🟡działań plastycznych i dramowych,

🟡zajęć socjoterapeutycznych.

To historia, która nie daje prostych odpowiedzi, ale pozwala dzieciom bezpiecznie przyjrzeć się temu, co oznacza bycie „innym” — i dlaczego różnorodność może być wartością, a nie przeszkodą.

W edukacji wczesnoszkolnej szczególnie ważne jest dla mnie to, by książka nie kończyła się na ostatniej stronie. Niezależnie od tego, czy czytamy całą historię, czy tylko jej fragment, najcenniejsze momenty często pojawiają się dopiero później — w pytaniach dzieci, w ich skojarzeniach, w opowieściach, którymi nagle chcą się podzielić. Dlatego planując pracę z literaturą, nie szukam gotowych odpowiedzi, lecz przestrzeni do rozmowy, uważnego słuchania i budowania relacji.

Obie książki traktuję w ten sposób — jako punkt wyjścia do działań wychowawczych i edukacyjnych, a nie zamknięty scenariusz. Już wkrótce pokażę też, jak wykorzystałem je podczas zajęć z dziećmi i jakie reakcje oraz wnioski się pojawiły. Wierzę, że ich prawdziwa wartość ujawni się w kontakcie z dziećmi: w tym, co je poruszy, jakie emocje się pojawią i jakie znaczenia nadadzą opowieściom. To dzieci i codzienna praktyka najlepiej pokazują, jak literatura naprawdę wspiera rozwój.

Galeria naszych prac

Kontakt

kontakt@wklasiepanamateusza.pl

Menu

Śledź nas

A website created in the WebWave website builder