Wczoraj na zajęciach przenieśliśmy się na naszą wyjątkową wyspę – Sunland – i to był jeden z tych dni, po których wraca się do domu z poczuciem, że to ma sens.
Dzieci pracowały w sześciu zespołach, tworząc własne fragmenty tej słonecznej krainy. Z kolorowych kubeczków budowały drogi, miejsca i przestrzenie, po których mogły poruszać się nasze roboty. Niby proste zadanie, a ile w nim było rozmów, negocjacji, pomysłów i śmiechu. Serce rośnie, kiedy widzę, jak moje pierwszaki uczą się współpracować — słuchać siebie nawzajem i rozumieć, że wspólny cel jest ważniejszy niż „mój pomysł”.
Kiedy Sunland było gotowe, pojawiły się na nim roboty Photon. Najpierw dzieci sterowały nimi w aplikacji PhotonEdu, korzystając z joysticka — było dużo emocji, prób i błędów. Potem przeszliśmy do Photon Blocks, planując trasy tak, aby roboty mogły samodzielnie poruszać się po naszej wyspie. To był moment prawdziwego myślenia: przewidywania, analizowania i szukania rozwiązań.
Ale Sunland to coś więcej niż programowanie. To przestrzeń, w której dzieci uczą się cierpliwości, odpowiedzialności i komunikacji. Uczą się radzić sobie z niepowodzeniem i cieszyć z małych sukcesów. Budują nie tylko wyspę — budują relacje.
Technologia w tym projekcie staje się narzędziem do czegoś znacznie ważniejszego. Pomaga dzieciom poczuć sprawczość i wiarę w to, że razem potrafią więcej.
Patrząc na moje pierwszaki, widzę, że Sunland to nie tylko wyspa. To miejsce współpracy, radości i wspólnego odkrywania. A jeśli wyniosą z tych zajęć przekonanie, że razem można więcej — to będzie największy sukces.
I właśnie dla takich chwil warto być nauczycielem. 🧡
kontakt@wklasiepanamateusza.pl
A website created in the WebWave website builder